niedziela, 24 lutego 2013

Viva de Mexico! - Kontynenty z przymrużeniem oka :)

Witajcie.

Czas nieubłaganie płynie i nadszedł czas na kolejny tydzień projektu KONTYNENTY.

Tydzień trzeci - Ameryka Płn. Nie miałam żadnego pomysłu przez cały tydzień. Aż tu dziś wpadłam na pomysł, by w projekcie pokazać symbole Meksyku :)

Makijaż troszkę z przymrużeniem oka, więc nie traktujcie mnie zbyt surowo ;)



Pozostałe prace znajdziecie na blogu organizatorki mixoflife .
Zapraszam :)

czwartek, 21 lutego 2013

Peeling z błotem z Morza Martwego - Ahava

Witajcie.

Ahava to firma o której dowiedziałam się dzięki testowaniu tego właśnie produktu. Kosmetyk otrzymałam do przetestowania od firmy InfoPlus.



Peeling do twarzy z błotem z Morza Martwego w opisie producenta:
"Delikatny peeling zawiera nylonowe, idealnie równe granulki stanowi połączenie naturalnego błota Morza Martwego (absorbuje sebum, nawilża skórę), oraz minerałów. Doskonale oczyszcza skórę, chroni przed powstawaniem zaskórników. Sprawia, że staje się ona jedwabista i odzyskuje promienny wygląd. Przygotowuje skórę do nałożenia maseczki i kremu. Swoje działanie zawdzięcza kompleksowi Osmoter, obecnemu jedynie w produktach AHAVY. Jest to unikalne połączenie minerałów, których źródłem są niezwykłe wody Morza Martwego".


Używam tego peelingu już jakiś czas. Pierwszą rzeczą jaka zwróciła moją uwagę było opakowanie, tuba w prostym kartoniku, stonowane kolory, od razu dają wrażenie, że trzymasz w ręku kosmetyk dobrej jakości.
W  środku kryje się półprzeźroczysty żel, z bardzo wyczuwalnymi granulkami. Peeling posiada bardzo delikatny zapach, dość specyficzny, kojarzy mi się z zapachem alg, morza,,, ledwo wyczuwalny, ale jednak jest.


Peeling łatwo i szybko się rozprowadza, a jego działanie sprawia, że skóra naprawdę nabiera blasku. Bardzo dobrze oczyszcza, odświeża i wygładza. Niestety nie zapobiega jakoś szczególnie powstawaniu zaskórników, może tak działa kiedy stosuje się całą serię? Nie wiem. U mnie w tej kwestii bez większych zmian. Za to przebarwienia stały się mniej widoczne, co akurat dla mnie jest ważne. Świetnie przygotowuje skórę na przyjęcie kremu czy maseczki - potwierdzam! Krem doskonale się wchłania i potęguje uczcie jedwabistej skóry.


Myślę, że warto tutaj też wspomnieć o składzie peelingu Ahavy. Wspomniany w opisie producenta Osmoter, to kompleks samych, korzystnie wpływających na stan i zdrowie skóry, minerałów.

 Osmoter®  Woda Morza Martwego
Główne składniki (mg/l) Mikroelementy (ppm)
Magnez Mg  92.000 Stront Sr 670
Wapń Ca 35.000 Bor B 120
Brom Br 14.000 Lit Li 40
Sód Na 2.700 Mangan Mn 10
Potas K 2.100 Bar Ba 9

Nie zawiera parabenów i jest testowany alergologicznie.

Moja ocena jest bardzo pozytywna. To produkt wart swojej, niemałej zresztą ceny 99zł/100ml. Jednak myślę, warto raz na jakiś czas pozwolić sobie na taki luksus, dlatego polecam!

Bardzo dziękuję InfoPlus za możliwość przetestowania powyższego produktu, fakt ten nie wpłynął na moją opinię. Każda opinia jaką przeczytasz na moim blogu, jest moim obiektywnym zdaniem, bez znaczenia czy produkt otrzymałam do testów czy zakupiłam sama.

środa, 20 lutego 2013

Amethystowy cukiereczek !

Witajcie!
Jestem tak pozytywnie nakręcona, że aż się boję! :)) Wczoraj otrzymałam tajemniczą kopertę, nawet nie spodziewałam się, że to prezent!



Znacie tego bloga??



To miejsce, gdzie wyjątkowa blogerka dzieli się ze swoimi czytelniczkami swoją pasją i ogromnym talentem.
Zachwyca, inspiruje i tworzy. Amethyst jest jedną z najlepszych, w mojej ocenie, blogerek kosmetycznych, specjalizujących się w stylizacji paznokci. Uwieńczeniem tego hobby, tej pasji było stworzenie przez nią lakieru Flirt, który stał się jednym z kolekcji Nail Obssesion firmy Wibo! Cała kolekcja już niedługo w sprzedaży, a kolory w niej dostępne możecie podejrzeć na blogu samej autorki koloru Flirt, czyli Amethyst

Ja otrzymałam od Patrycji buteleczkę autorskiego koloru. Dziękuję Kochana :*
Jest śliczny!! Na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach, w dodatku miałam kiepskie światło, przez tę pogodę, ale to nie jest w stanie mnie zniechęcić!!


Tadammmm!! Chwalę się moim FLIRTEM, którego jeszcze nie ma w Drogeriach :D



Na zakrętce widnieje nick autorki oraz adres jej bloga. Prócz lakieru Patrycji w kolekcji Wibo znalazły się kolory autorskie jeszcze innych blogerek. Wszystkim serdecznie gratuluję! Zwłaszcza Amethyst, bo wiem od dawna, że to jej wielka pasja i ten śliczny lakierek to jej ogromna duma :*

Ale, ale,,, czy Wam się podoba ów Flirt? Jeśli macie ochotę widzieć go w swojej kolekcji i na pazurkach nim pojawi się na półkach sklepowych, to zapraszam!!
Amethyst organizuje ROZDANIE swoich autorskich cukiereczków :)

Miłego wieczorku :*