wtorek, 19 marca 2013

Projekt Kontynenty - Antarktyda :)

Witajcie!

Cóż, nie wiem jak to się stało, że "zjadłam" dwa tygodnie :D
Postaram się je szybko nadrobić, bo chcę wytrwać do końca w projekcie mixoflife

Tydzień 4 - Antarktyda. Trudny temat, trudny klimat. Ja podchodzę do tego jak do zabawy, a oto co wysmarowałam na ten temat :)



Góry lodowe :) Mam nadzieję, że ten mroźny akcent zakończy panowanie zimy, bo chyba wszyscy mamy już dość :)

poniedziałek, 18 marca 2013

Bingo Spa - Krem pielęgnacyjny z Zea Mays


Witajcie!

Jakiś czas temu w ramach współpracy z BingoSpa otrzymałam wybrane przez siebie kosmetyki. Pierwszym kosmetykiem, który od razu zaczęłam testować, był  Krempielęgnacyjny z Zea Mays - olejem kukurydzianym.



Jak zawsze, kilka słów od producenta, bym mogła skomentować, potwierdzić bądź zaprzeczyć obietnicom :)

" Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność. Krem do twarzy BingoSpa zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)

- olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze.  
- Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania.

Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność."
W mojej ocenie ten krem zalicza się do dobrych. Oto ona:

Opakowanie: Krem z Zea Mays został zamknięty w prostym, plastikowym pudełeczku. Opakowanie jest przeźroczyste i lekkie. 100ml.



Konsystencja i zapach: delikatna, lekka, półpłynna. Krem ma bardzo przyjemny zapach, mnie on nie drażni i nie przeszkadza. 



Działanie: krem bardzo łatwo się rozprowadza i dość szybko wchłania. Skóra staje się miękka, gładka i nawilżona. Obawiałam się, że "mnie zapcha", na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Nie podrażniał i nie uczulił. Sprawdził się również jako baza pod makijaż. Podkład nie rolował się, dobrze się rozprowadzał na nawilżonej skórze, bez suchych skórek. Jednak,,, musiałam sięgać po puder częściej niż zwykle, bo skóra szybko zaczynała się świecić, a tego nie cierpię :/ Podobnie sytuacja wyglądała przy stosowaniu samego kremu, po wchłonięciu, w bardzo szybkim czasie "bił ode mnie blask". Także puder był niezbędny.



Generalnie wystawię mu dobrą opinię, bo muszę być obiektywna. W mojej ocenie 4+.

Co do kwestii składu - kiedy wybierałam kosmetyki do przetestowania, widziałam, że ten krem ma w swoim parabeny. Nie jest to chlubny składnik, udowodniono już nie raz, że te substancje mogą być szkodliwe i niebezpieczne, więc w tej kwestii apel do producenta, by pochylił się nad tym i zastanowił.

Mam nadzieję,  że przyłączycie się do mojej propozycji, bo przecież chcemy dobrych i zdrowych kosmetyków, prawda?

Pozdrawiam!
------------------
Fakt, że otrzymałam krem do przetestowania nie wpłynął na moją opinię. Każda opinia jaką przeczytasz na moim blogu, jest moim obiektywnym zdaniem, bez znaczenia czy produkt otrzymałam do testów czy zakupiłam sama.

czwartek, 14 marca 2013

Today od Avon - kilka słów ode mnie


Zapach,,, towarzyszy Nam od zawsze. Każda z Nas lubi otulać się innym. Jedna wybiera zdecydowany, mocnym i intensywnym, pachnący piżmem, cedrem, drzewem sandałowym przepleciony delikatniejszymi nutami.  Inna sięga po świeży, zwiewny lub słodki, zapach trawy, kwiatów, czy zapach morskiej bryzy. Ja należę do obu z tych grup, bo jak zapewne wiele z Was mam swoje ulubione zapachy w obu. Dziś chciałam Was zaprosić do świata zapachu Today od Avon.

Today jest wodą perfumowaną, czyli kosmetykiem zapachowym  o zawartości olejków zapachowych kształtujący się na poziomie 10-15%. Większe stężenie zawierają jedynie prawdziwe perfumy (15-43%). Źródło Wikipedia .

Avon po raz pierwszy pojawił się na rynku firm prestiżowych, a jego przepustką do tego okazał się właśnie zapach 'Today'.  Mało tego, że jest trzecim najlepiej sprzedającym się zapachem w Europie, to w kampanii reklamowej, swą twarzą firmuje go sama Salma Hayek. Chyba nikt nie spodziewał się tak spektakularnego sukcesu tego zapachu. Nie jestem jednak zdziwiona. Ja pokochałam ten zapach od pierwszego „psiknięcia”. Pierwszy flakonik dostałam w prezencie od narzeczonego, otworzyłam je specjalnie na bardzo wyjątkową okazję, na swój ślub! Od tego dnia są moim ulubionym szalem, jakim uwielbiam się otulać!


Zapraszam na kilka słów o Today od Avon :)



ZAPACH
Pierwszy z kolekcji zapachów, emanujący miłością. Należy do kategorii kwiatowej. Choć w pierwszej chwili miałam wrażenie, że to zapach korzenny.
Woda Today zawiera unikalny składnik zapachu, nutę zapachową uwielbianego przez motyle kwiatu budlei specjalnie dla Avonu opracował słynny dom perfumeryjny 'Firmenich'.  Kwiat budlei przypomina mi bez. Jego urocze, drobniuteńkie kwiaty występują w kilku kolorach (biel, fiolet, róż), a kształt kwiatów jest bardzo podobny do kwitnącego bzu.
Today zniewala i upaja, ale nie dusi. Słodki i kobiecy  koktajl frezji, słodkiego soku kaktusa, kwiatu strelicji zwanego "rajskim ptakiem", hibiskusa i budlei zwanej "leśnym motylem", podbity wodą różaną,  jedwabnym piżmem i hinduskim sandałowcem.  Ta szlachetna kompozycja sprawia, że to zapach niezwykle elegancki, mocny, ale nie nachalny. Na długo pozostaje w pamięci.Spokojnie mogłabym go nazwać już zapachem klasycznym.

FLAKON
Today początkuje serię zapachów, które Avon zamknął w niezwykle pięknych jubilerskich flakonach. Ich design jest niezwykle elegancki i przyciąga wzrok. Flakon swoim kształtem i wyglądem przypomina mi flakony jakie widywałam na babcinej toaletce, jako mała dziewczyna. Piękne,  intrygujące i lśniące.  Mimo, że szklany flakon jest dość ciężki, to również gabarytowo dość obszerny. Zdecydowanie nie nadaje się do noszenia w torebce, natomiast fantastycznie prezentuje się na toaletce czy półce z kosmetykami.

TRWAŁOŚĆ
Zapach jest równie trwały, jak mocny. Już niewielka ilość perfum na skórze, jest wyraźnie wyczuwalna dla otoczenia. Ktoś kto zna ten zapach wyczuje go i rozpozna w mgnieniu oka! Kilka dobrych godzin minie, nim zapach zacznie tracić na mocy.
Podsumowując, bardzo gorąco polecam Wam ten zapach. Nie sądzę by można było przypisać ten zapach do określonej grupy wiekowej dla kobiet. Oczekiwania i preferencje jakimi się kierujemy wybierając swój zapach, są tak różne, jak my wszystkie. Today możecie kupić zamówić na stronie iperfumy.pl  w bardzo korzystnej cenie, niższej nawet niż cena katalogowa. Warto Today wypróbować, zakochać się w nim i zostać z nim na całe życie! Dokładnie tak zrobiłam ja i uwierzcie, że nie żałuję!