sobota, 7 września 2013

Nails evening time!

Witajcie!

Dawno nie wrzucałam na bloga nic pazurkowego, a o już o makijażowych notkach nie wspomnę.
Postanowiłam to zmienić, w miarę możliwości i czasu, oczywiście.

Dziś zdobienia,,
Jest sobotni wieczór, więc może którejś z Was przyda się pomysł na szybkie i efektowne zdobienie, które jednocześnie jest bardzo proste!

 Wykorzystałam do niego:
- utwardzacz do paznokci od Lovely
- lakier nr 44 Virtual Street Fashion Vinylmania (o nim jutro na blogu)
- błyszczące sześciokąty do zdobień BornPretty
- sonda


Wykorzystałam pomarańczowe - holograficzne sześciokąty. Naklejając je na czarną bazę, otrzymałam efekt złoto-zielony.


Tak wyglądają w pudełeczku


A tak na jasnym tle



W zależności od tego, pod jakim kątem pada światło, są pomarańczowe lub złote.
Z kolei na ciemnym, jak pisałam wcześniej, są złoto-zielone.




Mam nadzieję, że się spodobają ;) Te i inne, fantastyczne ozdoby do pazurkowych stylizacji, znajdziecie w BornPrettyStore
Niesamowity wybór wzorów, kolorów, kształtów!

Miłej zabawy!
Pozdrawiam :*

----------------------------
Jutro o 23:59 kończymy! Więc jeszcze możesz wziąć udział http://lady-colours-life.blogspot.com/2013/09/mini-rozdanie-wygraj-puder-w-kulkach.html

piątek, 6 września 2013

Wygraj puder w kulkach - przypominajka

Witajcie!

Jeszcze tylko do niedzieli możecie zostawiać TU swoje zgłoszenia.
Wszelki info znajdziecie w w/w poście lub po prostu klikając w zdjęcie :)


Miłego dnia!
Pozdrawiam:*

czwartek, 5 września 2013

Ultimate Oil Elixir - serum z drobinkami złota

Witajcie!

Pisałam Wam niedawno o nawiązaniu współpracy z serwisem Prekursorki.pl
W ramach owej współpracy otrzymałam Serum Ultimate Oil Elixir do włosów.
Dziś recenzja tego właśnie produktu.


Serum Ultimate Oil Elixir, to produkt firmy Swarzkopf. Gliss Kur to jedna z najlepszych marek, jakie miałam okazję stosować. Cieszę się, że większość tych produktów jest ogólnodostępna, bo będąc jeszcze posiadaczką długich włosów, często sięgałam po Gliss Kura właśnie.



Opakowanie. Serum znajduje się w 100ml butelce. Sposób aplikacji jest idealny dla ciągle zabieganych, spóźnialskich, leniwych, bądź niecierpliwych :) Spray. Dla mnie doskonałość. Psik, psik i kosmetyk już nałożony.



Konsystencja/zapach. Nie może być inaczej. Serum to oczywiście kosmetyk o płynnej formule. Złoto-żółta barwa skrywa na dnie mikrocząsteczki złota, które po wstrząśnięciu są wyraźnie widoczne. Serum jest lekkie nie tłuste, "pod palcem" przypomina mi suchy olejek. Zapach jest bardzo przyjemny, powiedziałabym nawet luksusowy. Ciężko wyłapać w nim jakąś konkretną nutę, ale zapewniam, że nie drażni noska.



Działanie. Najważniejsza sprawa. Szybko i skutecznie, po szybkiej aplikacji dość szybko zauważymy jego działanie. Włosy są od razu delikatnie rozświetlone, dzięki zawartości cząsteczek złota. Sprawia, że włosy są zregenerowane, odżywione. Niedawno robiłam baleyage i moje włosy nie zdradzają żadnych oznak zniszczenia czy wysuszenia. Często sięgałam po nabłyszczacz w sprayu, po zmianie koloru stosuję Serum Ultimate Oil Elixir i jestem nim zachwycona!


Na koniec pokażę Wam jak wygląda na włosach. Jakość zdjęć nie powala, ponieważ było mi manewrować nad głową, niezbyt sprawną obecnie ręką. Coś tam jednak widać :)

Włosy bez Serum


I po aplikacji  /strzałka/


Co myślicie o tego typu kosmetykach do włosów?
Lubicie szybkie odżywki/sera/ w spray'u czy wolicie standardową formułę?

Pozdrawiam :*