czwartek, 14 marca 2013

Today od Avon - kilka słów ode mnie


Zapach,,, towarzyszy Nam od zawsze. Każda z Nas lubi otulać się innym. Jedna wybiera zdecydowany, mocnym i intensywnym, pachnący piżmem, cedrem, drzewem sandałowym przepleciony delikatniejszymi nutami.  Inna sięga po świeży, zwiewny lub słodki, zapach trawy, kwiatów, czy zapach morskiej bryzy. Ja należę do obu z tych grup, bo jak zapewne wiele z Was mam swoje ulubione zapachy w obu. Dziś chciałam Was zaprosić do świata zapachu Today od Avon.

Today jest wodą perfumowaną, czyli kosmetykiem zapachowym  o zawartości olejków zapachowych kształtujący się na poziomie 10-15%. Większe stężenie zawierają jedynie prawdziwe perfumy (15-43%). Źródło Wikipedia .

Avon po raz pierwszy pojawił się na rynku firm prestiżowych, a jego przepustką do tego okazał się właśnie zapach 'Today'.  Mało tego, że jest trzecim najlepiej sprzedającym się zapachem w Europie, to w kampanii reklamowej, swą twarzą firmuje go sama Salma Hayek. Chyba nikt nie spodziewał się tak spektakularnego sukcesu tego zapachu. Nie jestem jednak zdziwiona. Ja pokochałam ten zapach od pierwszego „psiknięcia”. Pierwszy flakonik dostałam w prezencie od narzeczonego, otworzyłam je specjalnie na bardzo wyjątkową okazję, na swój ślub! Od tego dnia są moim ulubionym szalem, jakim uwielbiam się otulać!


Zapraszam na kilka słów o Today od Avon :)



ZAPACH
Pierwszy z kolekcji zapachów, emanujący miłością. Należy do kategorii kwiatowej. Choć w pierwszej chwili miałam wrażenie, że to zapach korzenny.
Woda Today zawiera unikalny składnik zapachu, nutę zapachową uwielbianego przez motyle kwiatu budlei specjalnie dla Avonu opracował słynny dom perfumeryjny 'Firmenich'.  Kwiat budlei przypomina mi bez. Jego urocze, drobniuteńkie kwiaty występują w kilku kolorach (biel, fiolet, róż), a kształt kwiatów jest bardzo podobny do kwitnącego bzu.
Today zniewala i upaja, ale nie dusi. Słodki i kobiecy  koktajl frezji, słodkiego soku kaktusa, kwiatu strelicji zwanego "rajskim ptakiem", hibiskusa i budlei zwanej "leśnym motylem", podbity wodą różaną,  jedwabnym piżmem i hinduskim sandałowcem.  Ta szlachetna kompozycja sprawia, że to zapach niezwykle elegancki, mocny, ale nie nachalny. Na długo pozostaje w pamięci.Spokojnie mogłabym go nazwać już zapachem klasycznym.

FLAKON
Today początkuje serię zapachów, które Avon zamknął w niezwykle pięknych jubilerskich flakonach. Ich design jest niezwykle elegancki i przyciąga wzrok. Flakon swoim kształtem i wyglądem przypomina mi flakony jakie widywałam na babcinej toaletce, jako mała dziewczyna. Piękne,  intrygujące i lśniące.  Mimo, że szklany flakon jest dość ciężki, to również gabarytowo dość obszerny. Zdecydowanie nie nadaje się do noszenia w torebce, natomiast fantastycznie prezentuje się na toaletce czy półce z kosmetykami.

TRWAŁOŚĆ
Zapach jest równie trwały, jak mocny. Już niewielka ilość perfum na skórze, jest wyraźnie wyczuwalna dla otoczenia. Ktoś kto zna ten zapach wyczuje go i rozpozna w mgnieniu oka! Kilka dobrych godzin minie, nim zapach zacznie tracić na mocy.
Podsumowując, bardzo gorąco polecam Wam ten zapach. Nie sądzę by można było przypisać ten zapach do określonej grupy wiekowej dla kobiet. Oczekiwania i preferencje jakimi się kierujemy wybierając swój zapach, są tak różne, jak my wszystkie. Today możecie kupić zamówić na stronie iperfumy.pl  w bardzo korzystnej cenie, niższej nawet niż cena katalogowa. Warto Today wypróbować, zakochać się w nim i zostać z nim na całe życie! Dokładnie tak zrobiłam ja i uwierzcie, że nie żałuję!

wtorek, 12 marca 2013

Recenzja mascary Volume Glamour od Bourjois


Witajcie!

Dziś recenzja kolejnej maskary, tym razem będzie to Volume Glamour od Bourjois.

Ostatnio bardzo tuszowo na moim blogu, ale testowania nowości nigdy mało, więc zaczynamy!

Zdaniem producenta:
Maskara ultra pogrubiająca. Bardzo trwała. Podwaja objętość rzęs już od pierwszej aplikacji.
Formuła wzbogacona o silikon i naturalne woski, sprawia że rzęsy zyskują aż 50% objętości!
Specjalna szczoteczka pozwala na równomierną aplikację formuły bez sklejania rzęs. ‘’

W mojej skromnej ocenie przedstawia się następująco:

Opakowanie: piękne, eleganckie, kształtem przypomina mi egipską wazę podobnie jak moja ulubiona Volume Glamour Max Definition. Klasyczna czerń w połączeniu czerwonym złotem, jest zapowiedzią kryjącego się wewnątrz luksusu.


Konsystencja i zapach, kolor: Konsystencja jest idealna, tusz jest wilgotny, ale zwarty. Zapach jest dość wyrazisty i słodkawy. To chyba zasługa obecności akacji i kwasów( m.in. palmitynowy) w składzie. Kolor głębokiej czerni uzyskałam dopiero po nałożeniu dwóch warstw tuszu. Jedna warstwa podkreśla tylko naturalny kolor rzęs.

Szczoteczka i efekty: standardowa, z włosia. Szczoteczka jest długa, dzięki czemu pokrywa nawet najmniejsze włoski. Minusem jest to, że skleja rzęsy, trzeba sobie pomóc grzebykiem. Niestety, obiecany efekt podwójnej objętości po pierwszej aplikacji, to przesada. Jedna aplikacja daje bardzo ładny, naturalny look. Dwie natomiast widocznie pogrubiają i wydłużają rzęsy, w sposób zadowalający. Podobnie jest z podkręceniem.  Bardzo szybko zasycha na rzęsach, co dla mnie jest dużym plusem. Rzęsy bez względu na ilość aplikacji pozostają elastyczne i miękkie. 


I jeszcze porównanie : 


Trwałość: jest bardzo zadowalająca. Maskara przez cały dzień ładnie utrzymywała się na moich rzęsach, bez kruszenia, osypywania i bez konieczności poprawek.
Ostatecznie według oceny szkolnej, daję jej 5/6. Po raz kolejny przekonałam się, że warto sięgać po maskary Bourjois.

Maskarę do przetestowania otrzymałam od Drogerii Internetowej eKobieca.pl

Fakt, że otrzymałam maskarę do przetestowania nie wpłynął na moją opinię. Każda opinia jaką przeczytasz na moim blogu, jest moim obiektywnym zdaniem, bez znaczenia czy produkt otrzymałam do testów czy zakupiłam sama.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 11 marca 2013

Ostatnie przesyłki i wyniki rozdania!

Witajcie!

Ostatni tydzień obfitował w paczuchy. Oto co dostałam:
Maska-krem z kaskaryli pod oczy i Maska-krem z trawy tybetańskiej do twarzy, które wygrałam za filmik reklamujący kosmetyki Orientana.


Maskara Bourjois Volume Glamour wygrana w konkursie Drogerii E-kobieca. Pochwalę się, że na 2 miejsca recenzentki, jedno przypadło właśnie mnie :)


Kosmetyki do przetestowania wygrane na Facebooku :
Aloe Vera żel
Drenafast antycellulitowo-ujędrniający żel


 I przesyłka, która mnie powaliła na kolana! Spodziewałam się tylko kremu, a dostałam piękny zestaw, który niebawem opiszę dokładnie!






 A dziś rano, pobudkę zrobił mi kurier Siódemki :) Ciekawe jesteście co w środku się chowa?


Zestaw pięciu maseczek Efektima i dwa kremy Antylellulitowy i serum do biustu! Czas się wziąć za siebie, bo wiosna za pasem :)




Zestaw Efektimy orzymałam od serwisu Bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt



 Tyle o przesyłkach, których zawartość kolejno będę przybliżać w swoich recenzjach na blogu. 
Teraz wyniki mojego rozdania. Prawidłowych zgłoszeń było 28. Postanowiłam, że zrobię losowanie, mimo, że miało być 30 zgłoszeń. W końcu to ma być prezencik na Dzień Kobiet i którejś uczestniczce ma sprawić radość :) Ok. Nie przedłużam!

 13 prawidłowym zgłoszeniem jest komentarz Kalisty !
Gratuluję kochana! Jeszcze dziś się odezwę do Ciebie na @!
Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam na kolejne rozdania :*